13 powodów- Jay Asher, RECENZJA
Wiem, że mam szybki zapłon. W internecie pojawiło się już mnóstwo recenzji na temat tej książki. Ja jednak dopiero niedawno miałam okazję ją przeczytać i mimo wszystko chcę się z wami podzielić moją opinią na jej temat.
Kiedy ktoś bardzo poleca mi jakąś książkę mam pewne opory żeby po nią sięgnąć. Boję się, że nastawie się zbyt pozytywnie i będę się spodziewać nie wiadomo czego, a później się rozczaruję. Tak było i w tym przypadku i dlatego ten wpis pojawia się tak późno. Obrałam taktykę, żeby nastawić się dość sceptycznie aby w razie gdyby nie okazała się ona aż tak dobra, jak mi mówiono. Okazało się to być zupełnie niepotrzebne bo książka nie była zła. Nie była także nie wiadomo jaka wybitna, natomiast bardzo się w nią wciągnęłam.
Książka ma tylko 272 strony, więc nie jest zbyt długa. Na pewno poleciłabym ją osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z czytaniem i bardziej obszerne książki je przerażają. Do tego przez jej rozmiar można ją czytać na przykład w szkole, co bardzo polecam, i nie będzie problemu ze zbyt ciężkim plecakiem. Mim tego zawiera ona jednak dużo treści i akcji. Wszystkie elementy w niej są potrzebnej nie ma niepotrzebnych zapychaczy, co zdarza się w wielu grubych pozycjach.
Poruszony jest w niej temat samobójstwa młodej osoby, co jest bardzo aktualnym tematem. Z takim motywem powstaje dużo pozycji i ciężko wymyślić coś oryginalnego. Muszę jednak podkreślić, że już wcześniej, bo w 2015 roku powstała książka z bardzo podobnym motywem. Mówię tutaj o ,,Playlist For the dead" Michell'a Falkoff'a. W książce tek chłopak przychodzi do kumpla i okazuje się, że nie żyje. Zostawia on tylko pewną playlistę z napisem ,,Posłuchaj a zrozumiesz". Na jej podstawie Sam- bo do niego była ona adresowana- stara się poznać prawdę. Osobiście nie czytałam tej książki, ale na pewno kiedyś to zrobię. Po opisie jednak i opinii osób, które miały już przyjemność się z nią zapoznać stwierdzam, że w tych dwóch książkach są pewne podobieństwa. Nie zmienia to jednak faktu, że są to dwie zupełnie inne historie. Łączy je tylko jeden wspólny wątek. Musiałam jednak o tym wspomnieć.
Licealistka Hannah Baker popełnia samobójstwo. Wcześniej jednak nagrywa kasety, na których wymienia osoby które, świadomie lub nie, się do tego przyczyniły. Nagrania pakuje w pudełko po bytach i wysyła pocztą do pierwszej osoby na liście. Po wysłuchaniu wszystkiego trzeba wysłać je do następnej osoby z listy. Jeżeli kasety nie zostaną wysłane, będą upublicznione. Pewnego dnia Clay dostaje przesyłkę. Kiedy ją otwiera i zaczyna słuchać, nie może uwierzyć, że trafiły one również do niego. Żył z Hannah w dobrych relacjach i nie rozumie w czym zawinił. Przekona się o tym dopiero po wysłuchaniu.
Autor wykreował w książce różne postacie o całkiem innych charakterach, co mnie się bardzo spodobało. Wszyscy bohaterowie mniej lub bardziej się od siebie różnią z czego wynikają często nieprzyjemne sytuacje, choć dobre też się zdarzają. Nie są oni płascy i raczej nie zachowują się schematycznie. Wszystkie wydarzenia w logiczny sposób się ze sobą łączą i w czasie czytania poznajemy historię Hannah od czasu jej przeprowadzki. Książka trzyma w napięciu, ale jednocześnie szybko się ją czyta. Przebrnięcie przez wszystkie jej strony nie wymaga dużo czasu oraz jest bardzo wciągająca.
Ode mnie dostała 4/5 gwiazdek i w przyszłości pewnie sięgnę po inne książki tego autora.
Nie chciałam się tu wiele rozpisywać. Miało być konkretnie i na temat i tak właśnie jest. Napiszcie w komentarzach co wy sądzicie o tej książce. Chętnie podyskutuję.
Kiedy ktoś bardzo poleca mi jakąś książkę mam pewne opory żeby po nią sięgnąć. Boję się, że nastawie się zbyt pozytywnie i będę się spodziewać nie wiadomo czego, a później się rozczaruję. Tak było i w tym przypadku i dlatego ten wpis pojawia się tak późno. Obrałam taktykę, żeby nastawić się dość sceptycznie aby w razie gdyby nie okazała się ona aż tak dobra, jak mi mówiono. Okazało się to być zupełnie niepotrzebne bo książka nie była zła. Nie była także nie wiadomo jaka wybitna, natomiast bardzo się w nią wciągnęłam.
Książka ma tylko 272 strony, więc nie jest zbyt długa. Na pewno poleciłabym ją osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z czytaniem i bardziej obszerne książki je przerażają. Do tego przez jej rozmiar można ją czytać na przykład w szkole, co bardzo polecam, i nie będzie problemu ze zbyt ciężkim plecakiem. Mim tego zawiera ona jednak dużo treści i akcji. Wszystkie elementy w niej są potrzebnej nie ma niepotrzebnych zapychaczy, co zdarza się w wielu grubych pozycjach.
Poruszony jest w niej temat samobójstwa młodej osoby, co jest bardzo aktualnym tematem. Z takim motywem powstaje dużo pozycji i ciężko wymyślić coś oryginalnego. Muszę jednak podkreślić, że już wcześniej, bo w 2015 roku powstała książka z bardzo podobnym motywem. Mówię tutaj o ,,Playlist For the dead" Michell'a Falkoff'a. W książce tek chłopak przychodzi do kumpla i okazuje się, że nie żyje. Zostawia on tylko pewną playlistę z napisem ,,Posłuchaj a zrozumiesz". Na jej podstawie Sam- bo do niego była ona adresowana- stara się poznać prawdę. Osobiście nie czytałam tej książki, ale na pewno kiedyś to zrobię. Po opisie jednak i opinii osób, które miały już przyjemność się z nią zapoznać stwierdzam, że w tych dwóch książkach są pewne podobieństwa. Nie zmienia to jednak faktu, że są to dwie zupełnie inne historie. Łączy je tylko jeden wspólny wątek. Musiałam jednak o tym wspomnieć.
Licealistka Hannah Baker popełnia samobójstwo. Wcześniej jednak nagrywa kasety, na których wymienia osoby które, świadomie lub nie, się do tego przyczyniły. Nagrania pakuje w pudełko po bytach i wysyła pocztą do pierwszej osoby na liście. Po wysłuchaniu wszystkiego trzeba wysłać je do następnej osoby z listy. Jeżeli kasety nie zostaną wysłane, będą upublicznione. Pewnego dnia Clay dostaje przesyłkę. Kiedy ją otwiera i zaczyna słuchać, nie może uwierzyć, że trafiły one również do niego. Żył z Hannah w dobrych relacjach i nie rozumie w czym zawinił. Przekona się o tym dopiero po wysłuchaniu.
Autor wykreował w książce różne postacie o całkiem innych charakterach, co mnie się bardzo spodobało. Wszyscy bohaterowie mniej lub bardziej się od siebie różnią z czego wynikają często nieprzyjemne sytuacje, choć dobre też się zdarzają. Nie są oni płascy i raczej nie zachowują się schematycznie. Wszystkie wydarzenia w logiczny sposób się ze sobą łączą i w czasie czytania poznajemy historię Hannah od czasu jej przeprowadzki. Książka trzyma w napięciu, ale jednocześnie szybko się ją czyta. Przebrnięcie przez wszystkie jej strony nie wymaga dużo czasu oraz jest bardzo wciągająca.
Ode mnie dostała 4/5 gwiazdek i w przyszłości pewnie sięgnę po inne książki tego autora.
Nie chciałam się tu wiele rozpisywać. Miało być konkretnie i na temat i tak właśnie jest. Napiszcie w komentarzach co wy sądzicie o tej książce. Chętnie podyskutuję.
Komentarze
Prześlij komentarz