,,Tajemicza historia w Styles'' Agata Christie; recenzja
Witam wszystkich wielbicieli książek. To już ostatnia recenzja w tym roku. Jutro swój początek ma rok 2018. Z tej okazji życzę wam żebyście trafiali na same dobre książki i oczywiście mieli dużo czasu na czytanie!
Chcę wam opowiedzieć o książce, którą skończyłam dopiero niedawno chociaż od dłuższego czasu chciałam ją przeczytać. Buło to moje pierwsze spotkanie z ,,poważniejszym" kryminałem. Jakiś czas temu zaczęłam interesować się tym gatunkiem, ale zawsze były inne książki, które trzeba przeczytać i nie umiałam znaleźć na nią czasu. W grudni nadarzyła się okazja do zapoznania z nią i nie żałuję. Na początek mojej przygody chciałam wziąć jakiegoś ,,pewniaka", a książki tej autorki mają bardzo dużo pozytywnych recenzji i dlatego to od nich zaczęłam. Czytała je też wcześniej moja koleżanka i również bardzo zachwalała, co dodatkowo mnie przekonało.
Jest to pierwsza część serii o Herkulesie Poirot, małym Belgu z niezwykłym talentem detektywistycznym. Nie będę za bardzo opowiadać o fabule, a skupie się raczej na własnych odczuciach podczas lektury i moich obserwacjach.
Czytało mi się ja bardzo dobrze i szybko. Jet napisana w miarę prostym językiem, który bez większych problemów da się zrozumieć. Sama książka również nie jest gruba, a zawiera dużo treści. Brak w niej niepotrzebnych zapychaczy i bezsensownych opisów. Kolejny ogromny plus dla autorki. Nie nawidze, kiedy w książce pojawiają się takie rzeczy. Staje się ona wtedy nudna i często pomijam fragmentu. Tu na szczęście tak nie było. Sam jej styl również bardzo mi się podobał, ale to moja subiektywna opinia.
Żeby rozwikłać zagadkę morderstwa trzeba było bardzo wnikliwie analizować wszystkie szczegóły. Pojawiało się tu mnóstwo mylnych tropów, a podejrzanymi byli prawie wszyscy bohaterowie i nie ułatwiło to sprawy. Powiem szczerze, że ja do samego końca nie domyślałam się kto jest sprawcom. Moje przypuszczenia okazały się błędne. To przez to, ze nie przykładałam dużej uwagi do niektórych rzeczy i czytałam nieuważnie. Na końcu książki, podczas wyjaśnień detektywa nagle wszystko mi się rozjaśniło i zaczęłam się zastanawiać jak mogłam być taka głupia. Okazało się, że sprawa nie była aż tak skomplikowana jak by się mogło wydawać i trzeba było zwyczajnie pozbierać fakty. Polecam sobie wszystko zapisywać, jeżeli chce się samodzielnie rozwiązać sprawę. Czasami wydaje mi się, że jeżeli zaczęłabym się stosować do własnych rad moje życie byłoby prostsze.
Jedyny problem jaki miałam z ta książką był taki, że autorka raz używała imion, a raz nazwisk postaci i w pewnym momencie zaczęłam się gubić i nie wiedziałam o kogo chodzi. Może się to wiązać z tym, że bardzo ciężko zapamiętuje mi się imiona. Nie było to aż taki problemem, następnym razem chyba zacznę sobie zapisywać kto jest kim, to może się nie zgubie. Jeśli łatwo przychodzi wam zapamiętywanie imion, raczej nie będzie to dla was trudne. W żadnym wypadku nie psuje to mojej opinii o książce.
Moim zdaniem był to dobry wybór. Książka zachęciła mnie do dalszego zgłębiania tego gatunku. Do tego bardzo polubiłam postać małego Belga. Na pewno dokończę tę serie, jak i inne książki Agaty Christie. Jeśli znacie jakiś autorów kryminałów godnych polecenia, możecie pisać w komentarzach. Będę wdzięczna. Jak się okazuje, nawet człowiek czytujący tylko i wyłącznie fantastkę może się przekonać do kryminału ;).
Możecie dzielić się swoimi opiniami n temat tej książki w komentarzach, chętnie poczytam.
Jeszcze raz szczęśliwego nowego roku!
Chcę wam opowiedzieć o książce, którą skończyłam dopiero niedawno chociaż od dłuższego czasu chciałam ją przeczytać. Buło to moje pierwsze spotkanie z ,,poważniejszym" kryminałem. Jakiś czas temu zaczęłam interesować się tym gatunkiem, ale zawsze były inne książki, które trzeba przeczytać i nie umiałam znaleźć na nią czasu. W grudni nadarzyła się okazja do zapoznania z nią i nie żałuję. Na początek mojej przygody chciałam wziąć jakiegoś ,,pewniaka", a książki tej autorki mają bardzo dużo pozytywnych recenzji i dlatego to od nich zaczęłam. Czytała je też wcześniej moja koleżanka i również bardzo zachwalała, co dodatkowo mnie przekonało.
Jest to pierwsza część serii o Herkulesie Poirot, małym Belgu z niezwykłym talentem detektywistycznym. Nie będę za bardzo opowiadać o fabule, a skupie się raczej na własnych odczuciach podczas lektury i moich obserwacjach.
Czytało mi się ja bardzo dobrze i szybko. Jet napisana w miarę prostym językiem, który bez większych problemów da się zrozumieć. Sama książka również nie jest gruba, a zawiera dużo treści. Brak w niej niepotrzebnych zapychaczy i bezsensownych opisów. Kolejny ogromny plus dla autorki. Nie nawidze, kiedy w książce pojawiają się takie rzeczy. Staje się ona wtedy nudna i często pomijam fragmentu. Tu na szczęście tak nie było. Sam jej styl również bardzo mi się podobał, ale to moja subiektywna opinia.
Żeby rozwikłać zagadkę morderstwa trzeba było bardzo wnikliwie analizować wszystkie szczegóły. Pojawiało się tu mnóstwo mylnych tropów, a podejrzanymi byli prawie wszyscy bohaterowie i nie ułatwiło to sprawy. Powiem szczerze, że ja do samego końca nie domyślałam się kto jest sprawcom. Moje przypuszczenia okazały się błędne. To przez to, ze nie przykładałam dużej uwagi do niektórych rzeczy i czytałam nieuważnie. Na końcu książki, podczas wyjaśnień detektywa nagle wszystko mi się rozjaśniło i zaczęłam się zastanawiać jak mogłam być taka głupia. Okazało się, że sprawa nie była aż tak skomplikowana jak by się mogło wydawać i trzeba było zwyczajnie pozbierać fakty. Polecam sobie wszystko zapisywać, jeżeli chce się samodzielnie rozwiązać sprawę. Czasami wydaje mi się, że jeżeli zaczęłabym się stosować do własnych rad moje życie byłoby prostsze.
Jedyny problem jaki miałam z ta książką był taki, że autorka raz używała imion, a raz nazwisk postaci i w pewnym momencie zaczęłam się gubić i nie wiedziałam o kogo chodzi. Może się to wiązać z tym, że bardzo ciężko zapamiętuje mi się imiona. Nie było to aż taki problemem, następnym razem chyba zacznę sobie zapisywać kto jest kim, to może się nie zgubie. Jeśli łatwo przychodzi wam zapamiętywanie imion, raczej nie będzie to dla was trudne. W żadnym wypadku nie psuje to mojej opinii o książce.
Moim zdaniem był to dobry wybór. Książka zachęciła mnie do dalszego zgłębiania tego gatunku. Do tego bardzo polubiłam postać małego Belga. Na pewno dokończę tę serie, jak i inne książki Agaty Christie. Jeśli znacie jakiś autorów kryminałów godnych polecenia, możecie pisać w komentarzach. Będę wdzięczna. Jak się okazuje, nawet człowiek czytujący tylko i wyłącznie fantastkę może się przekonać do kryminału ;).
Możecie dzielić się swoimi opiniami n temat tej książki w komentarzach, chętnie poczytam.
Jeszcze raz szczęśliwego nowego roku!
Komentarze
Prześlij komentarz