Czytelnicze podsumowanie grudnia.

Witam wszystkich, którzy znaleźli się tu prawie na pewno przypadkowo. Raczej i tak nikt tego nie przeczyta, ale trudno. Do tej pory pisałam tego bloga tak na prawdę na odwal, po prostu żeby było. Nadszedł czas, żeby to zmienić. Odkryłam, że jeżeli chce się coś osiągnąć, najpierw trzeba się choć trochę postarać. Od dzisiaj ten blog się zmienia. Możecie mi życzyć powodzenia, na pewno się przyda ;). Dłużej się nad tym tematem nie rozwodzę, bo i tak już większość przestała czytać. Jeśli ktoś wytrwał do tego momentu to podziwiam i zapraszam do mojego podsumowania miesiąca.

W grudniu przeczytałam 6 książek. Nie aż tak źle moim zdaniem, biorąc pod uwagę, że jest to najbardziej zapracowany miesiąc pod względem sprawdzianów w mojej szkole.


Pierwszą książką, którą przeczytałam był drugi tom serii ,,Tunele" Roderick'a Gordon'a i Brian'a Williams'a (jeżeli źle to odmieniam to mnie poprawcie ;)), czyli ,,Tunele. Głębiej''.
Ta część podobała mi się dużo bardziej niż pierwsza i dostała ode mnie 9/10 gwiazdek. Jest to książka skierowana do młodszej młodzieży, ale w trakcie czytania tego nie czuć. Historia jest opisana w bardziej ,,inteligentny" sposób niż większość z tego rodzaju i autorzy na prawdę się postarali.
Trudno mi ją opisać bezspojlerowo (naprawdę nie wiem czyt to się tak piszę), mogę was jedynie zachęcić, nawet jeśli macie trochę więcej lat.
Ja na pewno sięgnę po następne tomy, bo zakończenie mnie rozwaliło.


Kolejną książką było ,,13 powodów"  Jay'a Asher'a.
Dałam jej 9/10 gwiazdek, ponieważ bardzo mi się podobała, jednak czułam po niej lekki niedosyt.
Napisałam jej recenzje, ale tak jak mówiłam, te posty nie są najlepsze i niekoniecznie zachęcam do zapoznania się z nimi. Jednak możecie, nie spodziewajcie się tylko czegoś niezwykłego.
W internecie jest wiele opinii na jej temat. Ja powiem tylko tyle, że ludzie chwalą ją jak najbardziej zasłużenie.
Nie wiem, czy obejrzę serial. Jeśli ktoś już oglądał, możecie mi napisać czy warto.


Trzecia książka: druga część serii ,,Gone" Michael'a Grant'a (jeżeli cały czad źle odmieniam te nazwiska, to serio mnie poprawcie).
U mnie ma 7/10 gwiazdek. Pierwsza część podobała mi się dużo bardziej.
Moim zdaniem seria nie jest jakoś wybitna i nie wiadomo na jakim poziomie, ale potrafi wciągnąć i zaciekawić czytelnika. W świecie bez dorosłych dzieciaki muszą wymyślić własny system i poradzić sobie z problemami, o których wcześniej nie myśleli. To jak to robią, może być interesujące. Czytając mimowolnie zastanawiałam się jak ja bym to wszystko zrobiła i dobrze się przy tym bawiłam. Polecam serdecznie jako fajną odskocznię.
A tak z innej beczki, czy tylko według mnie te okładki są beznadziejne?


No i następna: ,,Stowarzyszenie umarłych poetów"- Nancy H. Kleinbaum
Ode mnie 9/10 gwiazdek.
Recenzja jest na blogu, ale jak już mówiłam, nie zachęcam.
Opowiem w skrócie. Opowiada o życiu szkolnym grupy chłopców uczęszczających do akademii Weltona. Jest to bardzo wymagająca placówka. Szukają oni swojej drogi w życiu i czegoś, co chcieliby robić. Bardzo szybko się ją czyta a jednocześnie niesie ze sobą ważne przesłanie. Według mnie powinni ją przeczytać zarówno młodzi ludzie, jak i dorośli, a szczególnie rodzice. Nie chce zdradzać za dużo. Polecam ją wszystkim, szczególnie w okresie szkolnym bo doskonale wpasowuje się w klimat.


,,Dar Julii"- trzecia część trylogii (chociaż podobno mają być następne części) napisanej przez Tehereh Mafi.
Dostała ode mnie 9/10 (wiem że bardzo często się powtarza, po prostu same dobre książki w grudniu ;))
Jest to zdecydowanie moja ulubiona część tej trylogii/serii. Bardzo szybko się ja czytało, wręcz sunęło po literach. Zarwałam przy niej noc bo tak się wciągnęłam. Spodziewałam się trochę innego zakończenia, ale to też było fajne. Dodatku czytać nie będę, bo nie chcę sobie psuć ogólnego wrażenia.




Już ostatnia książka w tym miesiącu- ,,Tajemnicza historia w Styles"- Agatha Christie.
Dostała 8/10 gwiazdek.
Jest to pierwszy ,,poważniejszy" kryminał po jaki sięgnęłam i nie żałuję. Dawno chciałam sprawdzić czyt ten gatunek w ogóle mi podejdzie, były jednak inne książki i zaprałam się za nią dość późno. Szczerze powiedziawszy sama nie domyśliłabym się zakończenia, a zbrodnia była tak zagmatwana i było tylu podejrzanych, że momentami bałam się, że się zgubie. szczególnie, ze czytałam to w nocy i mój mózg już zasypiał ;). Skończyłam to przed chwilą i już po rozwiązaniu pewne szczegóły okazały się banalnie proste. Człowiek aż się dziwi, że zam na to ni wpadł. Bardzo polubiłam postać małego Belga i na pewno sięgnę po inne książki tej autorki.


Mam nadzieję że się podobała. Jeżeli już czytaliście którąś z tych książek dzielcie się opiniami w komentarzach, chętnie poczytam.

Komentarze

Popularne posty